Jak diagnoza nas programuje?
Od dziecka słyszeliśmy, że lekarz wie lepiej. Lekarze ratują życie – to fakt, któremu nikt raczej nie zaprzecza. Ale czy zawsze pamiętamy, jaką moc mają ich słowa? Diagnozy, które otrzymujemy, mogą stać się jak etykiety, które trwale zapisują się w naszej psychice. To, co słyszymy w gabinecie, może zasiać w nas nadzieję i wiarę w uzdrowienie albo też lęk i poczucie bezradności.
Często oddajemy lekarzom pełną kontrolę nad naszym zdrowiem, wierząc, że wiedzą lepiej, bo mają wykształcenie i doświadczenie. Może wydaje się to nam łatwiejsze, ale słowa, które wypowiadają, zostają z nami na długo – czasem na całe życie. Zamiast nas wzmocnić, mogą programować nasze myślenie i ciało na porażkę i na lata bycia w błędnym kole symptomów.
Zastanów się nad takimi zdaniami, może cos podobnego słyszałeś / aś
– „Ten ból jest już przewlekły. Może zostać z panią na zawsze.”
– „Nie widzę nic w wynikach, wszystko jest w normie.”
– „To nieuleczalna choroba. Proszę się z tym pogodzić.”
– „To zwykłe badanie, dlaczego się pani tak stresuje?”
– „Te bóle porodowe zapomina się bardzo szybko.”
Brzmi znajomo? Te słowa programują nas często na niemoc. Wprowadzają lęk, wyłączają nadzieję, a czasem wręcz odcinają nas od naszego własnego ciała. Zamiast uważnie słuchać, co mówi pacjent, lekarz wypowiada „werdykt” (po kilku minutach rozmowy),” który stająe się rzeczywistością w naszej psychice.
————————————————————————
Moje doświadczenia
Kiedyś wierzyłam, że lekarze wiedzą wszystko o moim zdrowiu. Byli dla mnie autorytetami, które miały pełną „kontrolę” nad moim zdrowiem. Podczas szukania odpowiedzi do moich dolegliwości i niewytłumaczalnych symptomów przez lata usłyszałam wiele słów od medyków, które pozostawiły trwały ślad w mojej podświadomości:
– „Chroniczny ból? To na pewno zostanie z panią.” – Nie miałam pojęcia, co to znaczy. Zamiast pomocy dostałam strach.
– „Wyniki są w normie.” – Gdy ledwo wstawałam z łóżka z powodu problemów z tarczycą, słowa te odbierały mi nadzieję.
– „Może taka pani uroda.” – Bagatelizowanie problemów hormonalnych i zbyt częstych cykli miesiączkowych, które doprowadzały mnie do anemii. Nawet przez chwile pomyślałam, ze jestem wyjątkowa mając takie przypadłości.
– „Proszę wziąć magnez, to pomoże.” – Tak, magnez jest pomocny, ale czy to wyjaśnia emocjonalne cierpienie związane z PMS?
– „Ruch na chroniczne zmęczenie.” – Gdy ledwo ruszałam palcem, usłyszałam, że mam ćwiczyć. Efekt? Jeszcze większe zmęczenie.
– „Jak wyrwiemy Pani zęby leczone kanałowo, to na pewno pani wyzdrowieje.” – Nie wyzdrowiałam, to nie było to, ale pozostała trauma wyrywania zębów na siłę.
———————————————————————
Jak unikać zaprogramowania diagnozą?
Diagnozy, które słyszymy, mogą być punktem wyjścia, ale nie muszą być wyrokiem. Zamiast traktować je jak ostateczną prawdę, warto patrzeć na nie jako na wskazówki. Nasze ciało ma ogromny potencjał zdrowienia. W rzeczywistości nasze ciało to niezwykły organizm, który utrzymuje nas w zdrowiu każdego dnia.
Najważniejsze to słuchać siebie. Żaden lekarz nie zna naszego ciała lepiej niż my sami. To my czujemy, kiedy coś jest nie tak. Jeśli lekarz mówi: „Nie widzę tu nic niepokojącego,” a my wciąż odczuwamy ból czy dyskomfort, mamy prawo szukać innych odpowiedzi.
W idealnym świecie lekarz powiedziałby:
– „Nie wiem, ale zastanowię się i przejdziemy przez to razem. Proszę mi opowiedzieć, co działo się w pani życiu zanim zaczęła się ta choroba.”
– „Jestem tu, by panią wspierać. Razem znajdziemy rozwiązanie.”
– „Nie jestem pewny, co to jest, ale postaram się panią przez to przeprowadzić. Zrobimy pełną diagnostykę i porozmawiamy o tym.”
Takie słowa otwierają przestrzeń na dialog, a dialog pozwala łączyć wiedzę medyczną z intuicją i świadomością ciała.
—————————————————————–
Diagnoza a wiara
Diagnoza jest ważna, ale najważniejsze jest, jak ją interpretujemy i jakie działania podejmujemy. Pracując nad sobą, możemy zmieniać sposób, w jaki patrzymy na swoje zdrowie, i uwolnić się od programów, które narzucają nam słowa lekarzy.
Pamiętajmy: nasze ciało ma niezwykłe zdolności do samouzdrawiania – najważniejsze, aby nigdy w to nie wątpić.
P.S. Jestem wdzięczna wszystkim lekarzom i terapeutom różnych metod, których poznałam na swojej drodze. W sumie to dzięki nim odkryłam w sobie pasję i żyłkę detektywa. Nauczyłam się słuchać intuicji, a teraz moje rozmowy z nimi brzmią zupełnie inaczej.
Nigdy nie zapomnę słów pewnego lekarza – kiedy byłam emocjonalnie wyczerpana z powodu objawów, bez nadziei, że cokolwiek zadziała, powiedział: „Nic nie jest na zawsze( w odniesieniu do symptomów)” Te słowa zmieniły moje postrzeganie procesu uzdrawiania.
(Napisane na podstawie doświadczeń własnych)
================================================
Prezentowany materiał nie stanowi porady medycznej. Ma charakter informacyjny i nie może być traktowany jako specjalistyczna porada, diagnoza lub zalecenie dotyczące leczenia. Nie zastępuje specjalistycznych badań lekarskich ani profesjonalnej konsultacji lekarskiej.
================================================
Zapraszam na sesje, gdzie pomagam odkryć niesprzyjające schematy myślowe i je przeformułować oraz uwolnić emocje z nimi związane.
Umów się na 30-to minutowa bezpłatną rozmowę. Opowiem jak pracuję i jak mogę Ci pomóc:
ctdbykasia@gmail.com / kasialewandowska.com
Podoba Ci się ten tekst –

