Blog

Samozwańcza Żurnalistka (co wpływa na życiowe wybory)

Autor

Data

Udostępnij

Samozwańcza Żurnalistka (co wpływa na życiowe wybory)

Kiedy była nastolatką, chciała zostać dziennikarką lub reporterką. Marzyło jej się bieganie z mikrofonem, mówienie do kamery, zadawanie pytań, pisanie do magazynów – z fascynacji ludźmi, po prostu z miłości i radości słuchania ciekawych historii. Chciała to robić, podróżując do różnych miejsc na ziemi.
Do momentu, kiedy pani na języku polskim, w ostatniej klasie podstawówki, powiedziała jej, że jest za gruba, za brzydka i jak to… ona do telewizji? To takie infantylne. No i co? Rozpłakała się i wybrała matematykę, bo była logiczna, przewidywalna i ona była dobra w tym przedmiocie. Zdusiła w sobie, gdzieś w środku, w splocie słonecznym, żal, smutek, złość, zawód…
Większość nastolatków nie ma pojęcia, co chce ze sobą zrobić. Nie widzi tzw. „Big Picture” (jak to mówią w korporacjach) – że małymi kroczkami można dojść do miejsca, które przyniesie radość. Nie uczymy się kreacji, wyobrażania sobie przyszłości ani manifestacji marzeń. Najważniejsze stają się przedmioty maturalne – większość systemów edukacyjnych przygotowuje pod maturę (ani to dobre, ani złe – tak po prostu jest). Uczymy się chemii, fizyki – na pamięć, a zapomina się o prostym pokazaniu, do czego to wszystko może być potrzebne w przyszłości. Nie uczymy się, jak wykorzystywać zasoby internetu czy sztucznej inteligencji. Wybory życiowe są często przypadkowe, a „Big Picture” widzą za nas dorośli, przekonani (z dobrej intencji), że to, co oni wybiorą dla swoich dzieci, będzie najlepsze i da im dobre życie. Zwykle wybierają to, co sami robią lub co inni robią dobrze. Dzieci idą na medycynę, bo ojciec i dziadek byli lekarzami. Idą na ekonomię, bo mama jest wykładowcą akademickim – a to przecież prestiż (tu wchodzi wiele przekonań rodowych, które można przepracować na sesjach – zapraszam ☺ ).
Nie pokazuje się, że za każdą decyzją kryje się przyczyna i skutek.
Po latach zmian pracy i bycia na tzw. drugim planie, bez pasji do tego, co robiła, wszechświat upomniał się o nią. Program rodowy – niskie poczucie własnej wartości – objawił się bólami kręgosłupa. Ból był tak silny, że nic nie pomagało – nic, co miała do zaoferowania medycyna akademicka. Była wykończona, pracowała na pełny etat, a jedyną myślą, jaką miała, było: „Kiedy to się wreszcie skończy?”. Wszechświat słuchał, a ona zakończyła z chronicznym zmęczeniem. W tej sytuacji musiała sięgnąć po niestandardowe metody – poznała cudownych ludzi, nauczyła się o sobie wielu rzeczy, przepracowała podświadome programy i wciąż jest w procesie. Teraz ma pracę, w której rozmawia z ludźmi, zadaje im pytania i ekscytuje się ich historiami. Każda jej podróż w głąb siebie jest wyjątkowa. Kreuje, ale tym razem w lekkości i miłości.
Wróć myślami do dzieciństwa i nastoletniości, do rzeczy, które jarały Ciebie w tamtym czasie. Sprawdź, ile z tego masz w tym, co robisz teraz. Gdzie ta ekscytacja objawia się w Twoim życiu teraz? Czy jest coś, co możesz zmienić, żeby choć przez moment poczuć radość z tego, co robisz?
Edukacja nie kończy się na szkole i na mówieniu dzieciom, co muszą, a czego nie wolno im robić. Zobacz, czy w rozmowie z dzieckiem/ nastolatkiem (to do rodziców, znajomych, cioć, babć, dziadków, wujków, etc.) możesz wrócić do swojego wewnętrznego nastolatka i posłuchać go (siebie) z perspektywy, w której Ty stałeś przed wyborem swojej przyszłości. Jak się wtedy czułeś? Kto na Ciebie wpłynął? Postaraj się radzić z serca! Nic złego nie ma w sugestii, ważne, by pochodziła z intencji szacunku do tego, kto stoi przed tak ważnymi wyborami.
Z miłością, kochani. Utulam swoją wewnętrzną nastolatkę, a Wy utulcie swoje. 💚
…………………………………………………………………………………………………………………
Jakie programy i przekonania w niej zostały?
– Nie jest wystarczająca.
– Niskie poczucie własnej wartości.
– Brak poczucia kierunku w życiu.
– Trzeba ciężko pracować, żeby zarobić, a kreatywność nie daje pieniędzy.
– Bycie ładną i zgrabną to coś infantylnego i głupiego.
– Tylko konkretny zawód da pracę i pieniądze (według rodziców – bankowiec i ekonomista).
– Pewny zawód dla kobiety to najlepiej coś w urzędzie – bo tam nie zwolnią.
– Wypowiedzenie na głos swoich marzeń – znaczy, że się nie spełnią.
Tekst własny.
===============================
Prezentowany materiał nie stanowi porady medycznej. Ma charakter informacyjny i nie może być traktowany jako specjalistyczna porada, diagnoza lub zalecenie dotyczące leczenia. Nie zastępuje specjalistycznych badań lekarskich ani profesjonalnej konsultacji lekarskiej.
===============================
Zapraszam na sesje, gdzie pomagam odkryć niesprzyjające schematy myślowe i je przeformułować oraz uwolnić emocje z nimi związane.
Umów się na 30-to minutowa bezpłatną rozmowę. Opowiem jak pracuję i jak mogę Ci pomóc:
ctdbykasia@gmail.com
Podoba Ci się ten tekst –
📌oznacz w komentarzu osobę, która powinna to zobaczyć💕
📌zapisz na później🫶
📌daj ❤
📌udostępnij🙏
Sprawdź również